Tagi
Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Odszukaj.com - przepisy kulinarne Top Blogi Świetliste - artystyczna fotografia dziecięca Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Przetwory

wtorek, 23 października 2018

Kwaskowaty mus do owsianki, przełożenia ciasta ze słodkim kremem, zapiekanego ryżu czy naleśników. Obok pigwowca do herbaty, nowa pozycja obowiązkowa w domowej spiżarni.

  • kilogram dojrzałych owoców pigwowca
  • 800 g cukru
  • sok z jednej cytryny
  • 500-600 ml wody

Pigwowca umyć i odsączyć na sitku. Usunąć pestki i pokroić na mniejsze kawałki (ręcznie lub melakserem). Włożyć do dużego garnka, dodać cukier i wymieszać. Odstawić na dobę w temperaturze pokojowej, aby owoce puściły sok. Następnie dodać wodę, doprowadzić do wrzenia i gotować około 15-20 minut, by owoce zmiękły. Przestudzić i dokładnie zblendować, jeśli będzie zbyt gęsty, w czasie miksowania można dodać trochę wody. Mus przetrzeć przez sito*, następnie przełożyć do czystego garnka, dodać sok z cytryny i krótko zagotować na średnim ogniu (tylko doprowadzając do wrzenia). Gorący mus przełożyć do słoiczków, zakręcić, odwrócić do góry dnem i zostawić do ostudzenia. Odstawić w ciemne, chłodne miejsce.
* Mus przecierałam dwa razy, najpierw przez sito o większych, a potem o drobnych oczkach.

Smacznego!

Od czego by zacząć?

Kiedy miesiąc temu, szukając miejsca na zabawki do piasku, latawce, kaski i inne hulajnogi, wyniosłam do piwnicy dużą część gadżetów do zdjęć, pomyślałam: "nie oszukujmy się, w tym wcieleniu, nie uda mi się wrócić do blogowania".
Fakt, że krótko po tym, poczułam nagłą potrzebę powrotu, na tyle silną, że w kilka godzin miałam materiał na kilka postów, nie powinien nikogo dziwić, prawda? ;)
Po 3,5 letniej przerwie, nie odważę się deklarować jakiejkolwiek systematyczności. Po prostu, spróbuję prowadzić naszą rodzinną książkę kucharską, z przepisami, które wałkujemy regularnie i takimi, na które trafiliśmy przypadkiem i jeszcze kiedyś chcielibyśmy do nich wrócić.
Zapraszam serdecznie, może znajdziecie też coś dla siebie. :)

//Wracając do sedna...
Przetworów z pigwowca chyba nie trzeba zachwalać? Pyszne, bardzo aromatyczne, w sam raz na zimowe wieczory. Niestety wymagają trochę pracy, ponieważ wykrawałam gniazda nasienne bardzo skrupulatnie (chyba nawet za bardzo ;)), po przerobieniu kilograma klęłam niemiłosiernie i miałam dosyć na najbliższy rok.
Dlatego kolejne dwa, przerobiłam na, łatwiejszy w przygotowaniu, mus, który również gorąco polecam.

źródło przepisu: kwestiasmaku.com
z kilograma owoców (przed obraniem) wyszło 9 małych słoiczków

  • kilogram dojrzałych owoców pigwowca
  • kilogram cukru
    (lub inna, dowolna ilość w tych samych proporcjach)

Pigwowca umyć i odsączyć na sitku. Pokroić na ćwiartki, następnie usunąć pestki. Ćwiartki owoców pokroić na cienkie plasterki (ręcznie lub melakserem).
Włożyć do dużego garnka, dodać cukier i wymieszać. Odstawić na 1 - 2 dni w temperaturze pokojowej, aby owoce puściły sok.
Zagotować na średnim ogniu. Gorące owoce przełożyć do słoiczków, zakręcić, odwrócić do góry dnem i zostawić do ostudzenia. Odstawić w ciemne, chłodne miejsce.

Smacznego!

środa, 24 lipca 2013

Nie wiem, czy syrop powstały przy okazji produkcji dżemów (np. truskawek z rumem), nie cieszy mnie bardziej niż same dżemy. ;)
Każdą kolejną partię przygotowywałam tą samą metodą, dzięki czemu mam na zimę spory zapas syropu w różnych odsłonach. Najbardziej zasmakował mi ten z dodatkiem wody różanej, wystarczy odrobina - z lodowatą wodą i plasterkami limonki nie ma sobie równych. :)

opcjonalnie

  • woda różana
  • suszona lawenda
  • wanilia
  • cynamon
  • sok z cytryny

Sok odlany od owoców, w trakcie przygotowywania dżemów, doprawić wedle upodobań, np. kilkoma łyżkami wody różanej i soku cytrynowego. Doprowadzić do wrzenia i gotować kilka minut. Przelać do wyparzonych słoików, dobrze zakręcić. Odstawić do góry dnem, przykryć ściereczką i zostawić do wystygnięcia. Po otwarciu przechowywać w lodówce.

Smacznego!

Kolejny, obok truskawek z rabarbarem i klasycznego dżemu truskawkowego (o którym już niedługo), tegoroczny hit. Najbardziej smakuje mi schłodzony, w połączeniu z twarogiem albo serkiem homogenizowanym, choć zdarza mi się też, wyjadać go prosto ze słoika. ;)

metoda przygotowania: margarytka.blogspot.com

  • 3 kg truskawek
  • 900 g cukru
  • skórka i sok z 3 limonek
  • ziarenka z laski wanilii
  • 250 - 350 ml białego rumu

Truskawki umyć, odszypułkować i pokroić na ćwiartki. Przełożyć do dużego garnka. Zasypać cukrem, dodać skórkę i sok z limonek, wanilię i 50 ml rumu. Całość dobrze wymieszać. Podgrzewać na mocnym ogniu przez około 20 – 25 minut, aż owoce puszczą sok. Sok odlać do innego garnka (o tym co z nim zrobić już w następnym odcinku :)).
Do truskawek dolać 200 ml rumu, gotować około 30 minut, regularnie mieszając. Następnie odstawić do wystygnięcia na kilka godzin. Ponownie doprowadzić do wrzenia.  Gotować na małym ogniu do uzyskaniu pożądanej konsystencji (ja na około 10 minut przed końcem gotowania dodałam pozostałe 100 ml rumu). Przełożyć do słoików i zapasteryzować.

Smacznego!

sobota, 20 lipca 2013

Planowałam w minionym tygodniu nadrobić zaległości i pokazać Wam moje tegoroczne truskawkowo - rabarbarowe przetwory. Jak zwykle zabrakło czasu, jednak dziś, mimo małego poślizgu, zaczynamy... :)
Na pierwszy ogień idzie ulubiony rabarbar zamknięty na zimę w słoiku. Pyszny, kwaskowaty i odrobiną wody różanej. Dobry zarówno na kanapkę, jak i przełożenie słodkiego ciasta. Polecam!

  • kilogram rabarbaru
  • 300-400 g cukru
  • laska wanilii
  • sok z 1/2 limonki
  • 4 łyżki wody różanej

Rabarbar obrać, pokroić na niewielkie kawałki. Wymieszać cukrem (na początek proponuję 300 g) i sokiem z limonki. Laskę wanilii przekroić wzdłuż, wyskrobać ziarenka i dodać do rabarbaru, po czym odstawić na 2-3 godziny, aż puści sok. Zagotować, aż owoce zmiękną i zaczną się rozpadać, następnie zmniejszyć moc palnika i gotować, często mieszając, aż odparuje nadmiar soku. Pod koniec gotowania dodać wodę różaną i w razie potrzeb dosłodzić. Gorący przełożyć do słoików, zapasteryzować.

Smacznego!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5