Tagi
Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Odszukaj.com - przepisy kulinarne Top Blogi Świetliste - artystyczna fotografia dziecięca Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Ciasteczka

środa, 04 lutego 2015

Upiekłam je w ramach eksperymentu i pokochałam od pierwszego kęsa. Są przepyszne, chrupiące i przede wszystkim zdrowsze, niż klasyczne ciastka czekoladowe. Spróbujcie koniecznie! :)

składniki na 12-14 sztuk

  • 100 g kaszy gryczanej niepalonej
  • lekko czubata łyżka karobu (proszku)
  • 2 łyżki karobu (melasy)
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • łyżeczka cynamonu
  • 40 g jasnego cukru muscovado
  • 50 g masła
  • 50 g groszków z gorzkiej czekolady

Kaszę gryczaną zmielić ma mąkę. Wszystkie suche składniki wymieszać w naczyniu. Dodać masło, wyrobić palcami jak na kruszonkę (można to zrobić także w malakserze). Dodać melasę, czekoladę i delikatnie wyrobić, by ciasto się połączyło, uformować kulę. Z ciasta formować kulki wielkości orzecha włoskiego, układać na blaszce w bardzo dużych odstępach, lekko spłaszczyć.
Piec 8 - 10 minut w temperaturze 180 stopni. Studzić najpierw na blaszce (będą bardzo miękkie), po 3 minutach na kratce.

Smacznego!

sobota, 31 stycznia 2015

Pyszne, nie za słodkie, kruche i delikatne, z wyraźnym chałwowym posmakiem.
Było trochę zabawy przy ich formowaniu, bo ciasto jest dość suche. Także po upieczeniu ciastka były bardzo delikatne, pierwsze, które chciałam spróbować, zaraz po wyjęciu z piekarnika, rozpadło się na kawałki, dlatego trzeba pozwolić im dobrze wystygnąć.
Polecam, szczególnie miłośnikom chałwy!

źródło przepisu: mojewypieki.com
(składniki na około 60 ciastek)

  • szklanka tahini
  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szklanka cukru pudru
  • 200 g masła, w temperaturze pokojowej
  • opcjonalnie: ziarna sezamu do dekoracji

Wszystkie składniki zmiksować do uzyskania jednolitej masy. Z ciasta formować kulki wielkości niedużego orzecha włoskiego, jeśli ciasto będzie zbyt suche można dodać 2 łyżki wody. Układać na blaszce, wyłożonej papierem do pieczenia, lekko spłaszczać dłonią. Ciasteczka oprószyć delikatnie sezamem, przyklepać.
Piec przez około 13 - 15 minut w temperaturze 180 stopni. Po upieczeniu pozostawić chwilę na blaszce (będą dość miękkie i kruche), następnie przenieść na kratkę do całkowitego wystudzenia.

Smacznego!

niedziela, 11 stycznia 2015

Całuskami częstujemy się regularnie, odwiedzając na gdańskim Targu Śniadaniowym, stoisko z Miodami Wileńskich. :) Ostatnio odeszłam od stoiska wzbogacona o przepis (z całym szeregiem dobrych rad) i uroczą świeczkę z wosku pszczelego, więc na Święta mogliśmy upiec własną porcję ciasteczek. 
Całuski znajdują się na liście produktów tradycyjnych, a ich historia sięga lat 50 ubiegłego wieku. Nie wiem na czym polega ich fenomen, ot małe, twarde, słodkie ciasteczka - ale mają w sobie coś takiego, że nie można się od nich oderwać. Wspomnianą wyżej świąteczną porcję wyjadłam w większości osobiście. :)

źródło przepisu: "Produkty pszczele i przetwory miodowe" M. Wojtacki, wyd. PWRiL

  • szklanka miodu
  • szklanka cukru
  • 2 jajka
  • 600 - 700 g mąki
  • łyżeczka sody oczyszczonej
  • łyżeczka przyprawy piernikowej
  • łyżeczka masła (do wyrabiania)

Cukier utrzeć z jajami na puszystą masę, dodać rozpuszczony i schłodzony miód, przyprawy korzenne oraz 500 g przesianej mąki, wymieszanej z sodą oczyszczoną. Wszystko dokładnie wymieszać, wyłożyć na stolnicę i podsypując mąką wyrobić gładkie ciasto. Odciąć porcję, utoczyć wałeczek o grubości palca, pociąć ciasto na centymetrowe kawałki i na dłoni wysmarowanej masłem wyrobić kuleczki.
Ogrzaną blachę wysmarować lekko woskiem pszczelim (jeśli nie macie wosku, może być to tłuszcz - masło czy smalec, nie należy natomiast stosować papieru do pieczenia - ciasteczka będą się do niego kleić), a po przestygnięciu układać na niej kuleczki ciasta zachowując spore odstępy.
Piec około 10 minut w temperaturze 180 stopni. Przechowywać w szczelnie zamkniętej puszcze.

//Szczegółową instrukcję, jak przygotować całuski krok po kroku znajdziecie tutaj.

Smacznego!

wtorek, 06 stycznia 2015

Z każdego dalszego wyjazdu przywożę sobie książkę kucharską z regionalnymi/narodowymi przepisami. To, że potem rzadko z nich korzystam, to już inna sprawa. Rzadko, nie znaczy jednak, że nigdy, czasami znajdzie się przepis, który wyjątkowo do mnie przemówi. :)
Na przepis na 'niedźwiedzie łapy' trafiłam szukając pomysłów na nowości do świątecznych paczek. Jak deklaruje opis w książce, którą przywiozłam w zeszłym roku z Berlina, są to ciasteczka świąteczne, choć nie przeszkadza to, piec ich przez całą zimę. Są chrupiące z zewnątrz i delikatnie ciągnące, mocno czekoladowe wewnątrz, nie za słodkie. Bardzo nam zasmakowały.

źródło przepisu: 'Grandma's German Cookbook' B. Hamm, L.Schmidt, wyd. DK
(składniki na około 50 sztuk)

  • 6 białek
  • 500 g drobnego cukru do wypieków
  • 200 g gorzkiej czekolady
  • łyżeczka cynamonu
  • skórka z 1/2 niewoskowanej cytryny
  • 500 g mielonych orzechów laskowych*
  • łyżka kakao
  • cukier do obtoczenia ciasteczek

Białka ubić na sztywno, pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier. Następnie wymieszać ze startą na drobnych oczkach tarki czekoladę, cynamonem, skórką cytrynową, orzechami i kakao. Odstawić na 4 godziny w temperaturze pokojowej.
Po tym czasie uformować kulki wielkości orzecha włoskiego i obtoczyć je w cukrze. Następnie odcisnąć w specjalnej drewnianej foremce (jeśli, jak ja, nie posiadacie takowej możecie wspomóc się np. łyżeczką i improwizować :)). Ułożyć ciasteczka w niewielkich odstępach na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawić do wyschnięcia w temperaturze pokojowej na całą noc (około 12 godzin).
Piec około 20 minut, na środkowej półce piekarnika, w temperaturze 130 stopni. Następnie wyłączyć piekarnik i zostawić ciasteczka jeszcze na 5 minut.
Upieczone ciasteczka można też obtoczyć w rozpuszczonej czekoladzie.

*Upiekłam też porcję ciasteczek na bazie orzechów włoskich, natknęłam się również na przepisy z użyciem migdałów, więc myślę, że mogą być one stosowane zamiennie, w zależności, co akurat macie pod ręką.

Smacznego!

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Szukałam zastosowania dla syropu z buraka cukrowego, który zalegał mi w szafce. A przy okazji znalazłam przepis na swoje ulubione pierniczki. :) Są przepyszne, szybkie do przygotowania i miękkie od razu po upieczeniu, więc nie trzeba o nich pamiętać na długie tygodnie przed Świętami. W planach mam już kolejną partię, tym razem nadziewaną jakąś kwaskowatą konfiturą. Polecam!

źródło inspiracji: bayaderka.blogspot.com
(składniki na około 50 sporych serc)

  • 90 g syropu z buraków cukrowych (użyłam takiego)
  • 180 g brązowego cukru
  • 440 g mąki pszennej
  • 220 g masła niesolonego
  • łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 3 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1 1/2 łyżeczki przyprawy korzennej do piernika
  • 1 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 2 jajka
  • 1 1/2 łyżeczki sody
  • szczypta soli
  • skórka otarta z dwóch niewoskowanych cytryn

dodatkowo

  • cukier puder
  • kilka łyżek soku z cytryny
  • rozkłócone jajko

Składniki suche przesiać, a następnie połączyć z jajkami, miękkim masłem, syropem z buraka cukrowego, cukrem, ekstraktem i skórką cytrynową. Zagnieść gładkie ciasto, tak, by z łatwością uformować kulę. Stolnicę podsypać niewielką ilością mąki. Ciasto podzielić na dwie równe części. Każdą z nich rozwałkować na cienki placek - grubości około 5mm. Z rozwałkowanego ciasta wycinać serduszka. Każde serduszko posmarować rozkłóconym jajkiem.
Piec około 10-12 minut w temperaturze 190 stopni, program góra-dół.
Z cukru pudru i soku z cytryny utrzeć lukier. Polukrować lekko przestudzone pierniczki. Przechowywać w puszce.

Smacznego!

***

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6