Tagi
Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Odszukaj.com - przepisy kulinarne Top Blogi Świetliste - artystyczna fotografia dziecięca Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
niedziela, 21 grudnia 2014

Nie lubię ozdabiać pierniczków - napatrzę się najpierw na cuda, jakie można zrobić z lukru i pełna zapału zabieram się za dekorowanie, ale koślawe efekty mojej pracy za nic nie chcą przypominać pięknych inspiracji. ;)
Na święta produkuję za to tony najróżniejszych ciastek: kruchych, owsianych, baaardzo czekoladowych czy orzechowych. Jednak ostatnio natknęłam się w kuchni na zapomniane barwniki i przyszedł mi do głowy pomysł, na jednoznacznie świąteczny akcent wśród tegorocznych wypieków.
Ciasteczka są pyszne, ale naprawdę kruche, więc kilka choinek w wersji 3D nie wytrzymało etapu składania konstrukcji. Dlatego, szczególnie jeśli chcecie transportować swoje choinki, polecam wykonanie ich w wersji 2D. :)
Jeśli nie chcecie korzystać z barwników spożywczych, można je oczywiście pominąć. Można za to ozdobić choinki np. kolorowymi M&M'sami (choć i to barwniki :)) lub małymi kawałkami orzechów.

składniki na 3 blaszki ciastek

  • 250 g miękkiego masła
  • 100 g cukru pudru 
  • 2 żółtka 
  • łyżka soku z cytryny
  • 335 g mąki (2 1/4 szklanki)
  • zielony barwnik spożywczy
  • czekoladowe groszki (ok. 50 g)

Masło utrzeć z cukrem i barwnikiem spożywczym (użyłam pół łyżeczki barwnika w proszku), następnie dodać pozostałe składniki, zagnieść. Ciasto schłodzić w lodówce przez około pół godziny. Po tym czasie rozwałkować (na około 3-4 mm grubości), delikatnie podsypując mąką. Wycinać ciasteczka w kształcie choinek. Układać na blaszce w niedużych odstępach. W każde ciasteczko powciskać po kilka czekoladowych groszków.
Piec około 5-7 minut w temperaturze 190 stopni. Studzić na kratce, należy bardzo uważać przy przekładaniu ciastek z blaszki - zaraz po upieczeniu są bardzo kruche.

Smacznego!

***

Tydzień temu, na zaproszenie marki Russell Hobbs, trójmiejscy blogerzy kulinarni spotkali się w restauracji ChwilaMoment, by pod okiem tamtejszego szefa kuchni Oktawiusza Rutkowskiego, przygotować kilka świątecznych potraw. Menu zostało dobrane tak, byśmy mieli okazję wypróbować jak najwięcej funkcjonalności sprzętów Russell Hobbs z promowanej serii AURA. Dzięki temu w nieco ponad dwie godziny, udało się nam przygotować:

- śledzia z jabłkiem i cebulą, niby banalne, ale dodatek mascarpone z syropem klonowym był ciekawą nowością. Jednak dla mnie, największym zaskoczeniem był fakt, że mając do dyspozycji trzy produkty na krzyż można wyczarować tak zróżnicowane wizualnie dania, ale to tylko potwierdzenie, że blogowanie dobrze wpływa na kreatywność! :)

- karpia po żydowsku, absolutnie przepysznego i mówię to ja, która karpia omijała dotychczas szerokim łukiem,

- drożdżową roladę makową,

- i wieloowocowe smoothie - i tu zaskoczenie, że są jeszcze kompozycje smakowe, na które wcześniej nie wpadłam.

Cudowne było też to, że niezależnie, ile garów byśmy nie nabrudzili, chwila moment i nasze stanowiska znowu lśniły czystością. ;)

Poniżej kilka zdjęć potraw, które mieliśmy okazję przygotować oraz stanowiska pracy (po lewej czekające na rozpoczęcie warsztatów, po prawej po jakichś 5 minutach :)).

Na każdego z uczestników czekał też świąteczny prezent - rozdrabniacz Chop&Blend, z prezentowanej linii AURA, mój nowy nadworny siekacz cebuli. ;)

Dziękuję za zaproszenie na warsztaty, wspólne gotowanie i garść nowych inspiracji. :)

sobota, 15 listopada 2014

Najlepsze ciasto bananowe, jakie dotychczas upiekłam. Porządnie nafaszerowane orzechami laskowymi, skórką pomarańczową i gorzką czekoladą. Sprawdzi się na co dzień - na drugie śniadanie, podwieczorek czy piknik, ale też na specjalne okazje. Polecam! :)

źródło przepisu: www.malacukierenka.pl
(podaję ze swoimi zmianami)

  • 4 bardzo dojrzałe banany (nawet przejrzałe)
  • 3/4 szklanki cukru trzcinowego
  • 1 1/2 szklanki mąki lub szklanka mąki i 1/2 szklanki mielonych orzechów laskowych
  • łyżeczka sody oczyszczonej
  • jajko
  • 50g roztopionego masła
  • szklanka orzechów laskowych
  • 1/2 szklanki kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 1/2 szklanki groszków z gorzkiej czekolady
  • mielone orzechy laskowe do posypania foremki

Wymieszać mąkę (ew. mąkę i orzechy) z sodą. W drugiej misce rozgnieść widelcem banany, wsypać cukier, wymieszać. Dodać mąkę, jajko, masło, bakalie i krótko, ale dokładnie wymieszać łyżką. Ciasto przełożyć do keksówki o wymiarach 25x12cm wysmarowanej masłem i posypanej mielonymi orzechami laskowymi (można zastąpić mąką lub bułką tartą).
Piec około 80 minut w temperaturze 180 stopni (bez termoobiegu, na najniższej półce piekarnika), ciasto ma być ciemnobrązowe jak piernik.

Smacznego!

***

wtorek, 11 listopada 2014

To moje ulubione jesienne babeczki. Delikatne, aromatyczne ciasto, wypełnione dużymi kawałkami chrupiących gruszek i rozpływającym się w ustach marcepanem. Smakują i starszym, i tym najmłodszym. :)
Podobnie jak muffiny z borówkami, można je mrozić i dzięki temu, mieć codziennie świeżą babeczkę na drugie śniadanie do pracy czy szkoły.

składniki na 14-16 sztuk

  • 2 duże, twarde gruszki
  • 100 g marcepanu
  • łyżeczka cynamonu
  • 1/2 łyżeczki imbiru
  • 1/2 łyżeczki mielonych goździków
  • 100 g oleju
  • 175 g cukru
  • 2 jajka
  • 250 g mąki orkiszowej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 150 ml mleka

Gruszki umyć (ja nie obierałam), wykroić gniazda nasienne i pokroić w sporą kostkę. Marcepan grubo posiekać. Jajka z cukrem utrzeć, dodać olej i mleko, dokładnie wymieszać. Mąkę wymieszać z cynamonem, imbirem, goździkami, proszkiem do pieczenia i sodą, następnie z gruszkami i marcepanem. Połączyć z masą jajeczną i mieszać, aż wszystkie składniki będą wilgotne. Foremki napełnić do 3/4 wysokości.
Piec około 20-25 minut w temperaturze 180 stopni.

Smacznego!

***

Przepis dodaję do konkursu 'Moje wypieki i desery na każdą okazję', w którym nagrodą jest zestaw niezwykle słodkich książek. :)
Więcej o książkach przeczytacie na stronie: www.mojewypieki.com/info/moje-ksiazki

Moje wypieki i desery na każdą okazję

Muffiny orkiszowe to świetny pomysł na drugie śniadanie, zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Dla osób słodkolubnych - jak ja, to zdecydowanie zdrowsza opcja, niż kupiony po drodze do pracy, baton czy pączek. :)
Żeby mieć taką przekąskę zawsze pod ręką, część świeżo upieczonych (ale już dokładnie ostudzonych) babeczek mrożę. Wystarczy potem rano włożyć zamrożoną babeczkę do pojemnika śniadaniowego - do czasu drugiego śniadania, będzie gotowa do jedzenia. :)

składniki na 12-14 sztuk

  • 1 1/2 szklanki mąki orkiszowej
  • 1/2 szklanki mielonych migdałów
  • szczypta soli
  •  łyżeczka sody
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2-3 łyżeczki cynamonu
  • szczypta imbiru
  • 3/4 szklanki cukru trzcinowego
  • 2 jajka
  • 1/2 szklanki oleju
  • 1/2 szklanki mleka
  • łyżka ekstraktu z wanilii
  • 50 g marcepanu
  • 250 g borówek amerykańskich

W jednej misce mąkę wymieszać z solą, proszkiem do pieczenia i sodą, w drugiej jajka utrzeć z cukrem. Dodać olej, mleko i ekstrakt z wanilii, dokładnie wymieszać. Połączyć obie masy i mieszać, aż wszystkie składniki będą wilgotne. Marcepan pokroić w niewielką kostkę, następnie wraz z borówkami dodać do ciasta i delikatnie wymieszać. Przełożyć do formy na muffiny.
Piec około 25-30 minut w temperaturze 180 stopni.

Smacznego!

***

Przepis dodaję do konkursu 'Moje wypieki i desery na każdą okazję', w którym nagrodą jest zestaw niezwykle słodkich książek. :)
Więcej o książkach przeczytacie na stronie: www.mojewypieki.com/info/moje-ksiazki

Moje wypieki i desery na każdą okazję

poniedziałek, 10 listopada 2014

Cynamonowe bułeczki chodziły za mną od dawna, aż do wczoraj, kiedy w ręce wpadł mi przepis proponowany przez IKEA.
Jak na IKEA przystało, bułeczki są bardzo łatwe i jak na ciasto drożdżowe, bardzo szybkie w przygotowaniu. ;)
Prosto z piekarnika jedliśmy je, popijając zimnym mlekiem. Jednak bardzo smakowały nam też po przestudzeniu, przekrojone na pół, posmarowane masłem i z ostrym, orzechowym w smaku żółtym serem.

źródło przepisu: 'FIKA Przepisy na 30 klasycznych wypieków. Od małych ciasteczek po świąteczne ciasta' wyd. IKEA
składniki na 10 dużych bułeczek

bułeczki drożdżowe

  • 38 g świeżych drożdży
  • 250 ml mleka
  • 4 szklanki mąki
  • 100 g masła
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • jajko
  • łyżka stołowa rozdrobnionego kardamonu (dodałam też 1/2 łyżeczki mielonego imbiru)

nadzienie cynamonowe*

  • 75 g marcepanu
  • 75 g masła
  • 1/3 szklanki cukru pudru
  • 2 łyżki bułki tartej
  • łyżka wody
  • łyżka ekstraktu z wanilii
  • łyżka cynamonu

glazura

  • jajko
  • szczypta soli
  • 1/2 łyżeczki wody
  • cukier kryształ (użyłam trzcinowego)

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
Drożdże dokładnie rozetrzeć w ciepłym (około 37 stopni) mleku. Dodać większość mąki (2-3 łyżki zostawić po oprószenia stolnicy), masło pokrojone w kawałki, cukier puder, jajko i przyprawy. Wyrobić ciasto do uzyskania gładkiej, elastycznej masy. Pozostawić do wyrośnięcia, w ciepłym miejscu, pod przykryciem, około 30-45 minut (ciasto musi podwoić swoją objętość).
W tym czasie przygotować nadzienie: wszystkie składniki utrzeć na jednolitą masę.
Wyrośnięte ciasto przełożyć na stolnicę, krótko wyrobić i rozwałkować na prostokąt (około 40x60 cm). Równomiernie rozprowadzić nadzienie. Następnie zrolować ciasto wzdłuż dłuższej krawędzi. Mokrym nożem pokroić ciasto na 2-3 centymetrowe kawałki, ułożyć ma blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zostawiając miejsce na wyrośnięcie. Pozostawić pod przykryciem 20-30 minut, by ciasto wyrosło i podwoiło swoją objętość.
Jajko ubić z solą i wodą, następnie delikatnie posmarować bułeczki. Posypać cukrem.
Piec na środkowej półce piekarnika przez około 7-8 minut, w temperaturze 250 stopni.

*W stosunku do oryginalnego przepisu zwiększyłam ilość nadzienia o 50%.

Smacznego!