Tagi
Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Odszukaj.com - przepisy kulinarne Top Blogi Świetliste - artystyczna fotografia dziecięca Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
sobota, 31 października 2009

Ziemniaczany Sezon 2009

Mistrzem w dziedzinie tortilli, zdecydowanie nie jestem, mimo to, przedstawiam swoją pierwszą, jakże niedoskonałą, próbę... :) Przepis znalazłam w Głodnych kawałkach, dołączam go do Ziemniaczanego Sezonu.



(dla 2 osób robiłam z połowy porcji)

6-7 średnich ziemniaków
8 jaj
bryndza
2 pomidory
zielona cebulka (dałam czerwoną)
sól, pieprz
olej do smażenia

Ziemniaki obrać, opłukać, pokroić w cienkie plasterki. Smażyć partiami, aż będą złociste i chrupiące, usmażone odsączyć i przełożyć do miski. Następnie wbić do nich jajka, doprawić sola i pieprzem, dokładnie wymieszać. Z patelni zlać olej pozostały po smażeniu ziemniaków, szybko wlać zawartość miski i podsmażyć chwilę na największym ogniu. Następnie skręcić ogień do minimum i smażyć ok. 10 minut (u mnie dużo krócej), uważając, aby spód się nie przypalił. Po tym czasie przykryć patelnię talerzem, obrócić omlet i zsunąć z powrotem na patelnię, tak aby dotychczasowi wierzch był na spodzie. Podgrzewać na małym ogniu kilka minut. Jeśli placek nie jest dopieczony podsmażać jeszcze kilka minut z każdej strony. Ściągnąć placek z patelni, przekroić wzdłuż. Jedną część posmarować bryndzą, ułożyć pokrojonego w plasterki pomidora, cebulę, przyprawić do smaku. Przykryć drugą częścią. Pokroić w trójkąty, podawać.

Smacznego!

Przepis na nalewkę (nazywaną też dumnie śliwowicą staropolską :)), pochodzi z książki "Nalewki i wina domowe". Jak smakuje sześciomiesięczna raczej się nie dowiemy, gdyż śmiem twierdzić, że nie doczeka tak zacnego wieku. Jednak za dwumiesięczną mogę ręczyć, jest wyborna! A może być już tylko lepiej...



2 l śliwek węgierek bez pestek
ew. część pestek
litr spirytusu (96%)
0, 75 l wódki (40%)
3 czubate szklanki cukru
2 szklanki wody źródlanej

Przygotowane owoce pokroić na cienkie paski, włożyć do gąsiora (ew. razem z pestkami), zalać wódką i spirytusem. Naczynie szczelnie zamknąć korkiem lub pergaminem i lnianą ściereczką. Odstawić w ciemne, chłodne miejsce na 3 tygodnie. Po tym czasie, dolać ugotowany z wody i cukru, przestudzony syrop. Lekko wstrząsnąć, aby składniki się połączyły, szczelnie zamknąć. Odstawić na tydzień. Następnie przelać przez gęste sito wyłożone bibułą do czystych butelek, szczelnie zamknąć i odstawić w ciemne, chłodne miejsce na pół roku.

Na zdrowie! :)

czwartek, 29 października 2009



Zapowiadał się kolejny obiad "bez koncepcji", zamierzałam tylko podpiec warzywa, ale co chwilę wyciągałam je z piekarnika i dodawałam kolejną warstwę. To co z tego wyszło, zdecydowanie przerosło moje oczekiwania, a zapach zapiekanego pora to, od teraz, jeden z moich ulubionych piekarnikowych zapachów. :)
Przepis na zapiekankę zapisuję do Festiwalu Dyni.



ok. 750 g miąższu dyni
duży por
mała cukinia
garść suszonych grzybów
masło, olej
gałka muszkatołowa
sól, pieprz

200 g koziego serka

500 g mięsa mielonego (u mnie drobiowe)
2 ząbki czosnku
cebula
chili
gorczyca
sól, pieprz

100 g żółtego sera w plastrach

Grzyby namoczyć przez min. 30 minut, następnie osączyć i wysuszyć. Dynię pokroić w ok. 1,5 centymetrową kostkę, pora w plasterki, cukinię we wstążki.
Naczynie żaroodporne posmarować grubą warstwą masła, ułożyć połowę pora, na to połowę dyni. Posypać solą, pieprzem i gałką muszkatową. Wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 200 stopni i podpiec min. 15 minut.
W tym czasie przygotować mięso: drobno posiekaną cebulkę i czosnek podsmażyć chwilę, dodać mięso, przyprawić wg uznania. Naczynie z warzywami wyjąć (pozostawiając włączony piekarnik).
Na podpieczonej dyni ułożyć warstwę koziego serka, następnie warstwę podsmażonego mięsa. Wstawić do piekarnika na kolejne 15 minut.
Grzyby podsmażyć na maśle, po kilku minutach dodać pozostałą dynię, pora i cukinię, przyprawić chili, gałką muszkatołową, solą i pieprzem, smażyć jeszcze kilka minut. Następnie przełożyć warzywa na zapiekankę, ułożyć warstwę sera.
Zapiekać jeszcze ok. 15-20 minut.

smacznego!



środa, 28 października 2009



Przepis na dyniowe babeczki pochodzi z Muffinkowej książki. Gdyby nie Festiwal Dyni, organizowany przez Beę, pewnie nie przykułyby mojej uwagi. A szkoda by było, oj, szkoda, bo to jedne z lepszych muffinek jakie jadłam. Polecam zrobić z podwójnej porcji :), bo z podanych ilości wyszło mi tylko dziewięć sztuk.



200 g miąższu dyniowego
100 g orzechów pekan
120 g mąki
100 g cukru trzcinowego
po 1/2 łyżeczki: gałki muszkatołowej, cynamonu, imbiru i goździków
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
szczypta soli
jajko
5 łyżek oleju
300 g maślanki

125 g cukru pudru
2 łyżki soku z cytryny (dałam z pomarańczy)

kandyzowane owoce do ozdoby

Dynię pokroić na kawałki, dusić w małej ilości wody przez ok. 10 minut. Odsączyć i zmiksować. Orzechy uprażyć na patelni bez tłuszczu, drobno posiekać. Mąkę wymieszać z masą dyniową, cukrem, orzechami, przyprawami, proszkiem do pieczenia i sodą. Roztrzepane jajko połączyć z olejem i maślanką. Całość dodać do masy dyniowej i wymieszać. Napełnić foremki do 3/4 wysokości.
Piec ok. 20-25 min. w temperaturze 180 stopni. Po ostudzeniu posmarować muffinki lukrem i udekorować owocami.

Smacznego!

wtorek, 20 października 2009

Wczoraj minęło dziewięć lat, od chwili, gdy z p_zakiem, po tygodniach podchodów, postanowiliśmy ze sobą chodzić (tak, tak! w grupie wiekowej, jaką wówczas reprezentowaliśmy, funkcjonowało (funkcjonuje?) dokładnie takie określenie ;)).
Jest co świetować, a że z romantyzmem to u nas raczej oszczędnie, żeby ten dzień był inny niż wszystkie, każdy dał od siebie coś, na co zazwyczaj nie dałby się namówić. P_zak wręczył mi cudnej urody kwiata cmentarnego ;) i wybraliśmy sie "Julie&Julię", ja zrobiłam sushi...
Przepis cytuję za Myszą_klapsiarą.



5 płatów nori
250 g ryżu do sushi
łyżka octu ryżowego
łyżka sosu sojowego
2 łyżki cukru
150 g wędzonego łososia
awokado
1/2 ogórka zielonego
wasabi, sos sojowy

Ugotować ryż do sushi według przepisu na opakowaniu, dodać ocet, sos sojowy i cukier, wymieszać. Łososia, awokado i ogórka pokroić w długie paski. Chłodny ryż nakładać na płaty nori (na 2/3 powierzchni), po środku ryżu ułożyć łososia, awokado i ogórka, brzeg bez ryżu zwilżyć lekko wodą i zwinąć od strony ryżu za pomocą maty bambusowej. Pokroić na kawałki za pomocą ostrego noża bez ząbków. Podawać z sosem sojowym wymieszanym z odrobiną wasabi.

Smacznego!

Kwiat, nie dość, że cudnej urody, to jeszcze niezwykle fotogeniczny...







 
1 , 2 , 3 , 4