Tagi
Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Odszukaj.com - przepisy kulinarne Top Blogi Świetliste - artystyczna fotografia dziecięca Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
poniedziałek, 14 stycznia 2013

Kwintesencja lata zamknięta w butelce.
W tym roku nastawiamy się psychicznie i sprzętowo, zbieramy dobre rady od bardziej doświadczonych w temacie i podkłady cierpliwości, żeby wytrwać... i nastawiamy prawdziwą ratafię, w której zamkniemy także kwintesencję wiosny i jesieni. :)

źródło: 'Wielka księga nalewek', wyd. Olesiejuk

  • 2 l malin
  • 2 kg cukru
  • 2 kg innych owoców (czerwonych i czarnych porzeczek, jeżyn)
  • litr spirytusu
  • 4 goździki
  • ok. 2 cm cynamonu
  • 2 obrane migdały

Przebrane i oczyszczone maliny przełożyć do gąsiorka/dużego słoika i zasypać  kilogramem cukru, przykryć kilkukrotnie złożoną gazą. Do drugiego gąsiorka przełożyć inne owoce, zasypać pozostałym cukrem i zamknąć kilkukrotnie złożoną gazą. Postawić w słonecznym miejscu, aż owoce puszczą dużo soku. Sok z obu gąsiorków zlać do czystego. Dolać spirytus. Dodać goździki, cynamon i migdały. Dobrze zamknąć i odstawić w ciemne miejsce na trzy tygodnie. Po tym czasie rozlać do butelek, filtrując przez bibułę filtracyjną. Dobrze zakorkować i odstawić na minimum trzy tygodnie.

Na zdrowie!

niedziela, 06 stycznia 2013

Wprawdzie kilka sobót minęło od czasu, kiedy śliwki i pigwowce były pod ręką. :) Jednak to zestawienie (choć przypadkowe - pigwowiec z recyklingu po produkcji nalewki i śliwki z sernika, do których wracałam kilka dni z rzędu przy każdym możliwym posiłku :)) tak mnie urzekło, że przy nadrabianiu zaległości po prostu nie mogę go pominąć.
Polecam, ku pamięci - na kolejne sezony... :)

Sos śliwkowy

  • ok. 10 śliwek (mogą być mrożone)
  • 2 łyżki cukru trzcinowego
  • 4 łyżki syropu z sosny (lub miodu np. gryczanego)
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • 4 łyżki soku z cytryny

Śliwki umyć, pozbawić pestek i pokroić w ósemki. Wrzucić do rondelka, dodać cukier i gotować, aż cukier zacznie się karmelizować. Dodać pozostałe składniki, dobrze wymieszać, gotować na małym ogniu około 5 minut.

Galaretka z owoców pigwowca

  • 1400 g dojrzałych owoców pigwowca
  • ok. 700 ml wody
  • 2 cytryny
  • 150 g brązowego cukru
  • 50 g miodu
  • laska cynamonu
  • kilka ziarenek kardamonu
  • 4 gwiazdki anyżu
  • spora szczypta szafranu
  • galaretka cytrynowa

Owoce umyć, pokroić na ćwiartki i usunąć gniazda nasienne. Włożyć do dużego garnka z grubym dnem, zasypać cukrem i smażyć przez kilka minut. Dolać wodę, pokrojone w ósemki cytryny i przyprawy (oprócz wanilii) i gotować jeszcze 45-60 minut (owoce powinny być miękkie, ale syrop nie może zbyt zgęstnieć). Zostawić na kilka godzin (najlepiej na całą noc), aby napar nabrał aromatu. Po tym czasie odcedzić syrop (odcedzałam najpierw przez grube sitko, następnie przez gazę) i wykorzystać do produkcji nalewki. :)
Owoce zmiksować i przetrzeć przez sito. Galaretkę cytrynową rozpuścić w szklance wrzątku, wymieszać z owocami i przelać do płaskiego naczynia. Schłodzić, gdy stężeje pokroić w kostkę (wykorzystywałam też łyżeczkę do melonów).

Placuszki polać ciepłym sosem i udekorować galaretką, podawać od razu po przygotowaniu.

Smacznego!

sobota, 05 stycznia 2013

Jeśli chodzi o produkcję nalewek, w najbliższym towarzystwie prezentujemy poziom mocno początkujący. :) Jednak w zeszłym roku, udało się nam przerobić na tyle dużo owoców wszelakich, że całkiem sporo pysznych mikstur dotrwało do zimy. Ta należy do moich ulubionych...

źródło inspiracji: ziolowyzakatek.com.pl
(podaję ze swoimi zmianami)

  • 1400 g dojrzałych owoców pigwowca 
  • ok. 700 ml wody
  • 2 cytryny
  • 150 g brązowego cukru
  • 50 g miodu
  • laska cynamonu
  • kilka ziarenek kardamonu
  • 4 gwiazdki anyżu
  • spora szczypta szafranu
  • 2 laski wanilii
  • 700 ml wódki

Owoce umyć, pokroić na ćwiartki i usunąć gniazda nasienne. Włożyć do dużego garnka z grubym dnem, zasypać cukrem i smażyć przez kilka minut. Dolać wodę, pokrojone w ósemki cytryny i przyprawy (oprócz wanilii) i gotować jeszcze 45-60 minut (owoce powinny być miękkie, ale syrop nie może zbyt zgęstnieć). Zostawić na kilka godzin (najlepiej na całą noc), aby napar nabrał aromatu. Po tym czasie odcedzić syrop (odcedzałam najpierw przez grube sitko, następnie przez gazę). 
Otrzymany syrop zredukować o około 1/3, do ciepłego dodać miód i dokładnie wymieszać. Po ostygnięciu wymieszać z alkoholem. Do butelek włożyć po lasce wanilii i zalać przygotowaną nalewką, odstawić w ciemne, suche miejsce na kilka tygodni.

Na zdrowie!

piątek, 04 stycznia 2013

Chyba pora pogodzić się z faktem, że czas, na powrót do regularnego blogowania, znajdę gdzieś w okolicach emerytury. Najstarszym zaległym wpisom leci już drugi rok, najnowsze 'zdjęciowe' naczynka od tygodni leżą nierozpakowane, po aparat sięgam od święta, a statyw, przerzucany z kąta w kąt, robi tylko dziury w ścianach. ;) Jednak czasami znajdzie się coś, co pokazać trzeba...
Trufelki - obfotografowane na kolanie, w trakcie ubierania choinki, bez ubranek - bo specjalnie przygotowane papilotki zostały w domu... ale zdecydowanie warte polecenia. Praktycznie dwa składniki, za to te ulubione. Błyskawiczna robota i niesamowity efekt. Polecam! :)

źródło przepisu: ugotujmy.blogspot.com
(składniki na kilkanaście sztuk, dlatego radzę od razu podwoić porcję ;)) 

  • 200 g mascarpone
  • 300 g czekolady (np. 2 gorzkie i mleczna)
  • łyżka masła
  • łyżeczka cukru trzcinowego (lub zwykłego)
  • łyżka miodu

do obtoczenia

  • cukier puder lub posiekane orzechy

Do niewielkiego garnka przełożyć mascarpone i masło, mieszać czekając chwilkę, aż się rozpuszczą, dodać łyżeczkę cukru (można ją pominąć), połamaną na kostki czekoladę i miód.
Zdjąć z ognia, mieszać, aż powstanie jednolita masa. 
 //Za drugim razem rozpuściłam czekoladę w kąpieli wodnej, po czym dodałam pozostałe składniki i dokładnie wymieszałam - efekt ten sam.
Przełożyć masę do miseczki i schłodzić minimum 2-3 godziny. Po schłodzeniu masy formować w dłoniach niewielkie kule wielkości orzechów włoskich, obtoczyć w cukrze pudrze lub orzechach i odstawić do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.
Przechowywać w zamkniętym pojemniku w lodówce, do dwóch tygodni.

Smacznego!